Pierwszy raz posługiwałam na tak dużym wydarzeniu i przede wszystkim w Duchowej Stolicy Polski. Było to dla mnie ogromne doświadczenie, które nauczyło mnie pokory i pokazało, co naprawdę znaczy "służyć". Mogłoby się wydawać, że posługa precentorki nie wymaga większego zaangażowania. Wbrew pozorom jest wiele rzeczy, które trzeba zrobić, aby wszyscy przybyli do Częstochowy, mogli jak najlepiej przeżyć ten wyjątkowy dzień.

Zostałam wyznaczona do recepcji, żeby zapisywać grupy z poszczególnych szkół i parafii. Następnie, musiałam udać się do Bazyliki, aby razem z innymi przygotować wszystko, co potrzebne do Mszy Świętej. Podczas Eucharystii było obecnych wielu wiernych, dlatego trzeba było zadbać o miejsce dla procesji i kapłanów niosących Najświętszy Sakrament.

To wydarzenie było w pewnym sensie sprawdzeniem mojej cierpliwości, uprzejmości i miłości do bliźniego. Po raz kolejny przekonałam się, jak pięknym doświadczeniem jest posługiwanie ze wspólnotą, jaką jest Diakonia. Dzięki formacji, którą każdy z nas zdobywa, potrafimy dzielić zadania, ale również koncentrujemy się na dobrym przeżywaniu Mszy Świętej. Diakonia pokazała mi gdzie jest moje miejsce podczas Eucharystii. Przyjazd do Częstochowy utwierdził mnie w tym, że jestem tu potrzebna i dzięki mojej służbie inni mogą lepiej przeżywać swoje spotkanie
z Chrystusem.

Myślę, że każda posługa jest warta trudu i wysiłku, a także częściowej rezygnacji z własnych przyjemności. Odnosi się to zarówno do żeńskiej, jak i męskiej części Diakonii, która pod okiem ceremoniarza zadbała o każdy szczegół w prezbiterium oraz poza nim. Uczestnictwo w Pielgrzymce Maturzystów to niezwykłe i budujące doświadczenie, pozwalające na wspólną modlitwę z 1200 młodych ludzi, którzy mogą i przede wszystkich chcą zawierzać swoją dorosłość Bogu, przez ręce Najlepszej z Matek.