Czy istnieje jakiś związek między kobietą a liturgią? Może zabrzmieć dziwnie, ale niewiasty wnoszą do niej wiele. Są wyjątkowo traktowane i pełnią określone zadania. Nie ma, więc żadnej sprzeczności między tymi dwoma rzeczywistościami. Zatem nie tylko mężczyzna jest osobą w pełni uprawnioną do uczestnictwa w różnych wydarzeniach kultycznych, lecz również i panie. Zacznijmy jednak od wyjaśnienia niektórych pojęć.

Liturgia pochodzi od greckiego wyrazu „leiturgia”, czyli „leitos” - publiczny, „ergon” – służba. Zatem było to dzieło publiczne. W tradycji chrześcijańskiej oznacza Lud Boży, który uczestniczy w dziele Boga. Jest to żywe uczestnictwo w czytaniu Słowa Bożego i sprawowania Eucharystii. W Nowym Testamencie mowa jest nie tylko o liturgii, jaką pojmujemy dzisiaj. Była to również ewangelizacja czy pomoc bliźnim. To przede wszystkim odznaczało chrześcijan. Służbę pełniono względem ludzi i Boga. Jest ona jak mówi Konstytucja Sacrosanctum Concilium w punkcie 10 jest „szczytem, do którego zmierza Kościół, ale i źródłem, z którego wypływa Jego moc.” Zatem już wiemy, iż najważniejsza w życiu jest liturgia. Nie ma w tej kwestii żadnych sporów. To ona nieustannie prowadzi lud. Właściwie od najdawniejszych czasów (i nie od czasów Nowego Testamentu) towarzyszy człowiekowi i nadaje pewien rytm, wszystko kręci się wokół kultu. Jednak jak reagujemy, gdy słyszymy „kobieta w liturgii”?

Temat kobiety poruszył m.in. Jan Paweł II w Liście Apostolskim Mulieris Dignitatem jak również Pius XII. Papież Polak napisał również osobny list do kobiet. Mówi on o szczególnej ich godności. Podkreślał, że zwraca się bezpośrednio do każdej kobiety z osobna. Jak wiadomo kobieta pełni w swoim życiu różne role: żony, matki czy córki. Za każdą z nich składał Bogu dziękczynienie. Działo się to poprzez przywoływanie i porównanie do najdoskonalszej kobiety – Maryi. Ona poświęciła całe życie Bogu. Potrafiła powiedzieć radosne FIAT, gdy sytuacja była dla Niej niesprzyjająca. To Ona zrodziła Zbawiciela. Poprzez posłuszeństwo zmazała przekleństwo Ewy. Jak widać była ważną postacią. Kobieta w nauczaniu Jana Pawła II jest równa mężczyźnie. Wiąże się to z tym, że ma taką samą godność jak każdy. Różni ją jedynie funkcja, którą ma pełnić wobec mężczyzny. Nie tylko jest traktowana, jako jednostka, ale jako fundament rodziny. Kobieta jest, zatem kimś wyjątkowym. W końcu została stworzona na obraz Boga.

Kobieta żydowska jest zupełnie inaczej traktowana niż w chrześcijaństwie. Jak było widać papież dość mocno podkreślał równość i te same prawa kobiet. W świecie Żydów kobieta ma trochę inne prawa i zadania. Mimo swej godności nie ma obowiązku odprawiania modlitwy trzy razy dziennie. Ma zajmować się domem. Powinnam umieć przygotowywać koszerne dania. Do trzeciego roku życia wychowuje się razem z bratem, (jeśli jest). Następnie rodzeństwo jest rozdzielanie. Mężczyzna po ukończeniu 12 lat (wiek dojrzałości) może czytać Torę. Dziewczyna natomiast wciąż jest przygotowywana do zadań domowych.

W Starym Testamencie można zauważyć, że kobiety, które tam występowały były bardzo odważne. Pełniły jakieś role. Zacznijmy od Ewy. Jej imię wiąże się z powołaniem do życia. W pierwszym opisie jest ona stworzona z żebra Adama. Oznacza to równość mężczyźnie. Co to ma wspólnego z liturgią i kobietą? Właśnie to, że skoro ma tę samą wartość i może mieć udział w tych samych rzeczach. Jako następną chcę przedstawić Sarę, żonę Abrahama. Była ona urodziwa. Wierna Abrahamowi. Nie ulegała innym mężczyznom. Początkowo nie mogła mieć dzieci, ale nie została oddalona. Świadczy to o wielkiej miłości jej małżonka. Pokazuje to jej wielką godność mimo jej niepłodności, co świadczyło o braku błogosławieństwa. Sefora natomiast była żoną Mojżesza. Spotkał ją przy wypasaniu owiec. Urodziła mu syna. Gdy Bóg objawił się Mojżeszowi sama obrzezała potomka. Uczyniła przymierze krwi. Jak widać uczestniczyła w pewnym kulcie.

Przechodząc do najważniejszej kwestii, która powinna zostać poruszana chcę przedstawić kobietę i jej miejsce w Kościele. Na początek chcę przywoła urzędy, jakie można pełnić. Kapłański, prorocki i królewski. Jak wiadomo możemy wykonywać każdy z nich. Jeśli chodzi o pierwszy z nich ma on dwojakie znaczenie. Kapłan w sensie duchowny oraz świecki. Jeśli świecki to również kobieta może pełnić tę funkcję. Niekoniecznie chodzi tu o studia teologiczne specjalizacji kapłańskiej (seminarium), lecz chodzi bardziej o kult, który będzie uprawiany poprzez modlitwę czy przykład życia. Będzie to również praca czy funkcje, jakie są pełnione w codzienności. Jednak, by było to kapłaństwo, do którego dążymy musi być spełniane z miłością. Kobiety w szczególny sposób, zwłaszcza dawniej zajmowały się domem, natomiast mężczyzna miał obowiązek utrzymać rodzinę. Kobieta w Kościele również ma zajmować się nim jak domem. Nie chodzi tu o gotowanie obiadu, ale przede wszystkim dbać o wystrój, czy własnym przykładem. Jeśli mamy mówić o funkcji prorockiej czy królewskiej można tu przywołać starotestamentalną postać – Miriam, prorokinię. Ona uratowała Mojżesza od śmierci. Następnie, jako przywódczyni Izraelitek przeprowadziła je korowodem w rytmie bębna po przejściu przez Morze Czerwone. Jak wiadomo kobiety mogły pełnić różne funkcje w kulcie. A jak jest dziś?

Dzisiejsza kobieta ma różne zadania w Kościele. Z jednej strony może pomoc w dekoracjach. Bardzo często brakuje kobiecego oka w świątyniach. Nie tylko. Kolejnym z zadań powinien być na wzór Miriam prowadzenie innych, służba dla Boga. Może nie koniecznie chodzi o służbę ołtarza, gdyż do tego są wyznaczeni chłopcy i mężczyźni. Jednak mogą być poza prezbiterium. Między innymi jest to śpiew w chórze czy scholi. Oczywiście jest tam miejsce dla głosów męskich, ale nie oszukujmy się większość takich zespołów są żeńskie bądź większość osób to kobiety. Innym przykładem może być rola precentorki. Jest ona przeznaczona dla płci żeńskiej. Nie tylko powinna działać w Kościele, ale również przygotować się do działania. Podstawą jest modlitwa. Zbieranie informacji i rozdzielenie ról. Dopiero potem przechodzi do działania. Koordynuje przebieg liturgii we współpracy z ceremoniarzem. Nie chodzi tu o ustalenie konkretnego scenariusza i dyktowanie, ale próba organizacji tak, by liturgia przebiegała bez zakłóceń i by ludzie przeżyli liturgię jak najlepiej. Precentorki przygotowują teksty np. modlitwę Powszechną i komentarze na Eucharystię. Poza tym zajmują się służbą ładu, czyli pomagają dotrzeć wiernym do Komunii bez większego przepychu. Jeszcze jedną rzeczą jest zajęciem się procesją z darami.

Kobieta w zajmuje, więc szczególne miejsce. Patrząc od Ewy, która ma tę samą godność, co Adam. Bez kobiety liturgia była by uboga. Dlaczego? Spójrzmy np. na Maryję. To ona wydała na świat Jezusa. Ona odpowiedziała FIAT. Byłoby bardzo monotonnie. Kobiety mają zmysł piękna. One potrafią ubogacić swoją troską o najdrobniejszy szczegół. W życiu Jezusa też było wiele kobiet. To one usługiwały Mu. Z resztą to kobieta zobaczyła pusty grób. Była pierwszą, która ujrzała Zmartwychwstałego. Zatem Bóg wybiera kobiety do ważnych ról. Dlaczego mężczyzna nie ujrzał Go, jako pierwszy? Bo Bóg nie wyróżnia godnością nikogo. Każdy ma taką samą.

Kończąc ten temat chcę podkreślić, że kobiety powinny dawać przykład innym swoim życiem. Tak jak kobiety otaczające Jezusa to one mają Mu usługiwać i trwać przy Bogu. Przede wszystkim mają kochać. Miłość jest wyznacznikiem tego jak służyć. Angażując się nie powinniśmy tylko wykonywać swoich funkcji. Kobieta ma łatwość wyrażania uczuć, więc dlaczego nie przelać tego na służbę w Kościele?

Agata Markiewicz