KODAL

Kurs Oazowy dla Animatorów Liturgii (KODAL) to forma specjalistycznych rekolekcji i kursu jednocześnie zawiązanych z liturgią. Organizowane są one przez Diecezjalną Diakonię Liturgiczną Ruchu Światło-Życie Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Zadaniem KODAL-u jest pomoc w przygotowaniu do pełnienia posługi w liturgii we wspólnocie Kościoła parafialnego i diecezjalnego.

W ramach KODAL-u realizowana jest Szkoła Posług Liturgicznych. Przygotowuje ona chłopców do pełnienia posługi ceremoniarza, a dziewczęta do pełnienia posługi komentatorki, służby ładu i darów oraz precentorki. Jej uwieńczeniem jest udzielenie błogosławieństwa do pełnienia danej posługi. Te wszystkie treści analizowane i przyswajane są podczas konferencji, spotkań w grupach i ćwiczeń praktycznych.

Jest to również czas wyciszenia oraz spotkania prawdziwego i żywego Boga w liturgii, modlitwie i wspólnocie. W modlitwie jest to ponadto czas poznawania i doświadczania modlitwy Kościoła – Liturgii Godzin (brewiarza).

KODAL jest adresowany do wszystkich osób zainteresowanych, bez względu na przynależność do grupy, ruchu czy stowarzyszenia kościelnego. To rekolekcje dla tych, którzy pragną głębiej poznać misterium liturgii!

Ostatni raz na KODAL-u byłem 6 lat temu. Od tego czasu jakoś nie miałem bardzo po drodze z Diakonią Liturgiczną (studia, problematyczne dojazdy na spotkania, podążanie własną drogą, poglądy tradycjonalistyczne, czasami trudniejsze relacje z innymi osobami z Diakonii, itp.). Myślałem więc, zresztą błędnie, że nie ma już dla mnie miejsca w Diakonii, bo nie czułem się tam swobodnie. Pewien dobry kolega przekonał mnie jednak we wrześniu, że Diakonia jest jak rodzina – jest się w niej na dobre i złe, mimo lepszych i gorszych dni i stosunków.

Na KODALu byłem drugi raz, lecz przed nim nie działo się ciekawie w moim życiu. Pomimo, że napisałem pracę i przeczytałem dokumenty Kościoła to szatan mną mocno wodził i byłem bliski nie pojechaniu do Lubonia. Ostateczny argument jaki do mnie przemówił to było coś w stylu: „Zdam stopień wyższy, zostanę ceremoniarzem i będzie fajnie”.

Jeszcze rok temu nie wiedziałem, że jest coś takiego jak ,,Diakonia Liturgiczna”, a tym bardziej, że jest coś takiego jak ,,KODAL”. Moja przygoda z diakonią liturgiczną zaczęła się w zeszłym roku, a właściwie na majowej pielgrzymce ministrantów w Paradyżu. Gdy wyjeżdżałem z Paradyża dostałem od jednego z kleryków taka ulotkę informacyjną o tym, że w lipcu organizowana jest Oaza Lektorska. Gdy przeczytałem tę ulotkę, to niezwłocznie spytałem się księdza z parafii, czy mógłbym pojechać na tę oazę. Ksiądz mi pozwolił i pojechałem.

Gdyby ktoś spytał mnie z czym kojarzy mi się rok 2018 to z pewnością powiedziałbym, że pierwsze co przychodzi mi na myśl to matura, szkoła, dużo nauki, podejmowanie poważnych, przyszłościowych decyzji ale na pewno nie wymieniłbym kolejnych oaz (czy to zimowych czy wakacyjnych). Szczerze mówiąc myślałem, że gdy będę w klasie maturalnej to odpuszczę sobie KODAL i skupię się na nauce ale w międzyczasie w Diakonii zaszły pewne zmiany personalne, przez które niejako poczułem się zobowiązany do przyjazdu.

W codziennym zabieganiu, pośpiechu… chciałam na chwilę przystanąć, spojrzeć na Niego i odpocząć w Nim. Początkowo nie potrafiłam się zorganizować, żeby znaleźć ten czas na KODAL. Jednak Pan tak pokierował, że przyjechałam. Bardzo się cieszę, bo było to dla mnie niezwykłe spotkanie z Nim, o które w tygodniu nie zawsze było łatwo.  Zapomnieć na tydzień o maturach, sprawdzianach i innych obowiązkach, a usiąść przy nim i słuchać Go w ciszy… to było piękne. Odkrycie na nowo Liturgii Godzin, która na początku szła dość opornie, ale bardzo pomogła odczuć pokój w sercu i teraz też pomaga każdego dnia gdy ją odmawiam było czymś niezwykłym. Za te niedługie, ale bardzo owocne rekolekcje, chwała Panu.

Agnieszka Gorzelana

Kurs Oazowy dla Animatorów Liturgii (KODAL) to forma specjalistycznych rekolekcji i kursu jednocześnie zawiązanych z liturgią. Organizowane są one przez Diecezjalną Diakonię Liturgiczną Ruchu Światło-Życie Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Zadaniem KODAL-u jest pomoc w przygotowaniu do pełnienia posługi w liturgii we wspólnocie Kościoła parafialnego i diecezjalnego.

Gdy mam trochę więcej wolnego czasu, lubię spędzać go z Bogiem na rekolekcjach. Poznać nowych, ciekawych ludzi i doświadczyć kolejnej dawki Miłości. Jednak na co dzień tego czasu zwyczajnie mi brakuje. Mimo chodzenia do kościoła i modlitw, brakuje czasu na zwyczajną pogawędkę z Panem Bogiem. Odkładam Go na później, jakby był dla mnie nieistotny i zbędny.

Ośrodek nosi nazwę Centrum Duchowości im. Edmunda Bojanowskiego i znajduje się w Luboniu (30 tys. mieszkańców), miejscowości położonej obok Poznania. Dom rekolekcyjny jest osobnym budynkiem, położonym na terenie Zgromadzenia Sióstr Służebniczek. Budynek otoczony jest dużym teren z ogrodem, ścieżkami, po których można spacerować. Obok znajduje się także bardzo duża kaplica (druga oprócz tej, którą mamy w Domu Rekolekcyjnym) - Sanktuarium bł. Edmunda Bojanowskiego.

Tuż obok terenu Zgromadzenia mieści się parafia rzymskokatolicka św. Barbary – odrestaurowany kościół poewangelicki z XX wieku. Po drugiej strony ulicy znajduje się szkoła z salą gimnastyczną, poczta, przychodnia oraz sklep spożywczy. W odległości 750 m jest Biedronka, 1,7 km McDonald s,  2,2 km Centrum Handlowe. Jako, że ośrodek jest położony w mieście i bezpośrednio przy Poznaniu – daje nam to wiele możliwości na zagospodarowanie czasu wolnego.

Dom rekolekcyjny jest duży, ma 2 piętra. Na 1 i 2 piętrze znajdują się dwa korytarze z pokojami, których jest w sumie 20. (1, 2, 3, 4 osobowe). W domu możemy przyjąć 52 osoby. W większości pokoi znajdują się umywalki. Na 1 piętrze mieści się kaplica, duża sala konferencyjna (wyposażona w nagłośnienie i mikrofon) oraz kawiarenka (ze szklankami, czajnikiem). W piwnicy do dyspozycji jest duży refektarz oraz wydzielone małe pomieszczenie z krzesłami i dużym stołem. Łazienki znajdują się na korytarzu.

Adres ośrodka:
Centrum Duchowości im. Bł. Edmunda Bojanowskiego przy Zgromadzeniu Sióstr Służebniczek
plac Bojanowskiego 6
62-030 Luboń

Moje życie nie było usłane różami. Gdy miałem 4 lata ojciec mnie zostawił, w domu nie było za dobrze finansowo, przyszedł rozwód rodziców. W pewnym momencie tego szamba mama zabrała mnie do kościoła, nie chciałem tam chodzić. I żyłem w biedzie do czasu aż skończyłem 9 lat. Zostałem ministrantem w 2011 roku i wtedy zacząłem poznawać Boga. I w 2013 roku przyszła ulga, polepszyła się moja sytuacja, ojciec zaczął się mną interesować. Po tym zacząłem jeździć na oazy. Po czym w tym roku pojechałem na KODAL i tam Bóg pokazał mi swoją bliskość i jeszcze bardziej pokazał mi jak mnie mocno kocha.

Za to Chwała Panu! Pokój i dobro!

Odkąd pamiętam zawsze byłem typem cwaniaka, nie podchodziłem do życia zbyt poważnie. Lubiłem wykorzystywać ludzi, zwłaszcza dziewczyny, żyłem przyjemnościami, lubiłem ryzykować zdrowie dla uznania innych czułem się dzięki temu lepszym od reszty.

Do tegorocznego KODALu nieustannie odliczałam dni i godziny. Podczas poprzednich rekolekcji zostałam tak napełniona entuzjazmem i zapałem do posługi w Kościele, że przygotowanie się do stopnia wyższego było dla mnie czystą przyjemnością.

Na samym początku nie chciałam jechać na KODAL, bo stwierdziłam, że nie jest to dla mnie, ale jednak czas pokazał mi, że Pan Bóg chce, żebym była na tych rekolekcjach i pojechałam. Myślałam, że będzie ciężko mi się tam odnaleźć, ale dzięki tak wspaniałej wspólnocie było zupełnie inaczej. Pan Bóg postawił mi na swojej drodze ludzi, którzy naprawdę dają taką wielką motywację do działania. Mogłam odkrywać jaka piękna może być Liturgia i ani trochę nie jest nuda. Mam nadzieję, że moja formacja w Diakonii będzie długa, bo chcę w niej być i robić wszystko przede wszystkim dla Pana Boga, a później dla ludzi! I za to Chwała Panu!

Kinga Kubiak

Na KODAL przyjechałam pierwszy raz. Chciałam jeszcze bardziej odkryć Eucharystię oraz nauczyć się wielu ważnych i praktycznych czynności, które będę mogła później wykorzystać podczas posługi w swojej parafii. Tymczasem zrozumiałam, że oprócz teorii Pan postawił też na mojej drodze niezwykłych ludzi, którzy o każdej porze świadczyli o Jego obecności. Wspólna modlitwa, śpiew, adoracja, Eucharystia czy Liturgia Godzin, na nowo pozwoliły mi odkryć Jego słowo w moim życiu oraz nauczyć się Go słuchać. Za ten piękny czas CHWAŁA PANU :-)

Agnieszka Gorzelana

Chciałbym się podzielić moim świadectwem. Swoją przygodę z Diakonią Liturgiczną można powiedzieć że zacząłem od listopada 2013r.. Kiedy przyszedłem na spotkanie Rejonu Gorzowskiego, bałem się na początku, sądziłem że to będzie za duża odpowiedzialność jak dla mnie.

Chęć zostania ceremoniarze pojawiła się nagle, poprzez Pana, który był ceremoniarzem w mojej parafii. Jadąc na pielgrzymkę ministrantów i lektorów do Paradyża, gdzie miałem przyjąć błogosławieństwo do posługi lektora, zapytałem go kim jest w Mszy Świętej, odpowiedział, że jest ceremoniarzem. Tego samego dnia popołudniu zapytałem czy ja też mógłbym być ceremoniarzem. Odpowiedział, że tak i powiedział jakie muszę spełnić warunki. Zabrałem się do działania. Ksiądz zapisał mnie na KODAL letni i pojechałem.

Wracam do domu, pada, jak co roku, to samo pytanie: Jak było na KODAL-u? No i właśnie wtedy zastanawiam się, w głębi duszy, co dał mi KODAL.